Rowery wodne

Świątkowa Wielka – Wołowiec – Nieznajowa – Radocyna – Wyszowatka – Rozstajne – Świątkowa Wielka (ok. 30km)

Trudność – 3/5

Widoki – 5/5

Polecany rower – górski, trekking

Sklepy na trasie – 1 (Świątkowa)

Trudności orientacyjne – 3/5

Atrakcje:

Cerkwie w Świątkowej Wielkiej i Wołowcu, stare łemkowskie cmentarze (Wołowiec, Świątkowa, Radocyna, Nieznajowa), retorty do wypalania węgla drzewnego (Długie), ruiny szkoły (Radocyna), przeprawy przez potoki, piękne przydrożne krzyże, bacówka i oscypki przy trasie

Trasa bez większych trudności technicznych, w większości poprowadzona wygodnymi, szutrowymi drogami. Najtrudniejsze odcinki to zjazd do Wołowca (błoto) i przeprawy przez Wisłokę między Wołowcem a Nieznajową. Trasę można zacząć w Hucie Polańskiej, wtedy jednak zmuszeni będziemy pokonać dodatkowo łącznie około 30 km asfaltem. Proponujemy zatem podjechać samochodem do Świątkowej Wielkiej i dopiero tam wsiąść na rowery.

Opis trasy.

Rozpoczynamy w Świątkowej Wielkiej. Około 200 m za sklepem i przystankiem PKS w lewo odchodzi dobra szutrowa droga. Jedziemy nią, mijając szlaban. Droga lekko wspina się pod górę, później nieco stromieje, schodzi w dół i kolejny podjazd doprowadza nas do obszernego placyku na skraju lasu (warto obejrzeć się za siebie, piękne widoki). Odchodzą z niego dwie ścieżki. My wybieramy tę po prawej stronie placu. Jedziemy przez błotnisty las ścieżką wokół której rośnie mnóstwo jeżyn. Po kilkuset metrach ścieżka się rozwidla, wybieramy lewą odnogę (na drzewie po lewej stronie namalowany białą farbą pionowy napis „Wołowiec”). Ścieżka cały czas lekko opada w dół, miejscami prowadzi jednak przez mokradła, które po dużych opadach mogą przysporzyć kłopotów. Po około 2 km od placyku wyjeżdżamy z lasu na łąki nad Wołowcem. Trzymamy się prawego brzegu łąki; na jej końcu pojawia się wydeptana przez krowy ścieżka, którą przekraczamy potok po prawej i obok zabudowań gospodarstwa dojeżdżamy do szutrowej drogi w Wołowcu. Jeśli chcemy obejrzeć XVIII wieczną cerkiew p.w. Opieki Matki Bożej, jedziemy w prawo (po ok. 500 m cerkiew będzie widoczna po prawej stronie na skarpie). Jeśli czas nas nagli, na szutrowej drodze skręcamy w lewo i jedziemy za znakami żółtego szlaku (tuż po skręcie czeka nas przeprawa na drugą stronę potoku Zawoja). Jedziemy piękną, pustą doliną. O tym, że kiedyś tętniło tu życie świadczą przydrożne krzyże, kapliczki czy resztki piwnic. Po krótkim zjeździe czeka nas kolejna przeprawa przez potok, późnej jeszcze następna, najgłębsza (najlepiej przeprawić się po lewej stronie). Po niej piękny odcinek otwartymi polami, po drodze liczne krzyże i odrestaurowany cmentarz dawnej wsi Nieznajowa. Kolejny bród i jesteśmy obok budynku dawnej owczarni (po prawej chatka studencka). Opuszczamy tu żółty szlak i jedziemy w lewo wygodną drogą, wiodącą szeroką doliną Wisłoki. Przy drodze znów kapliczki. Warto przyjrzeć się polom po lewej stronie, widać jeszcze ślady dawnych teras na których były pola uprawne. Po około 2 km jazdy niemal po płaskim docieramy do asfaltu w Rozstajnem. Jeśli mamy ochotę na oscypki, bunc lub żętycę, skręcamy w prawo i po kilkuset metrach dojeżdżamy do bacówki. Jeśli obejdziemy się bez góralskich specjałów, skręcamy w lewo i asfaltem jedziemy aż do Świątkowej Wielkiej (żeby zamknąć pętlę należy na skrzyżowaniu w Świątkowej Małej skręcić w lewo i po 2 km dojeżdżamy do drogi, z której rozpoczęliśmy trasę. Po drodze mijamy jeszcze piękną cerkiew z 1757 r p.w. św. Michała Archanioła.