Beskidzki Maraton

Huta Polańska – Ciechania* – Ożenna – Grab – Wyszowatka – Długie – Radocyna – Jasionka – Wołowiec – Nieznajowa – Rozstajne – Kotań – Hałbów – Kąty – Myscowa – Polany – Huta Polańska (ok. 67 km).

Trudność – 4/5

Widoki – 5/5

Polecany rower – górski, trekkingowy

Sklepy na trasie – 3 (Ożenna, Grab, Myscowa)

Trudności orientacyjne – 3/5

maraton 1

Atrakcje: jedna z najpiękniejszych dolin Beskidu Niskiego – Ciechania*, cmentarze łemkowskie, cerkwie w Wołowcu, Kotani i Polanach, tereny nieistniejących wsi – Ciechani, Dlugiego, Radocyny, Nieznajowej.

Uwaga: Niebieski szlak przez Ciechanię i Nad Tysowym   został zamknięty dla ruchu turystycznego. Do czasu jego ewentualnego ponownego otwarcia przez Magurski Park Narodowy konieczne jest ominięcie tego fragmentu. Zalecamy skorzystanie z trasy nr 5 (szlakiem granicznym do Ożennej) lub asfaltem przez Polany i Żydowskie do Ożennej.

Maraton. Najdłuższa z proponowanych tras, wiedzie jednak stosunkowo łatwymi drogami, w większości szutrowymi lub leśnymi, z niewielką ilością asfaltu i ścieżek, dodatkowo w razie kłopotów można ją w wielu miejscach znacznie skrócić. maraton 2Trasa wiedzie przez najpiękniejsze zakątki Beskidu Niskiego – opuszczone wsie: Ciechanię, Radocynę, Nieznajową. Po drodze spotkamy kilka starych cmentarzy łemkowskich oraz wojennych, wiele przydrożnych krzyży, szperacze znajdą ślady po cerkwiach i chałupach. Na trasie będą też przeprawy przez potoki, więc przygotujcie się co najmniej na zmoczone buty.

Opis trasy:

Ze schroniska początek szlakiem żółtym, w miejscu, gdzie szlak skręca w lewo przez mostek jedziemy prosto, mijamy szlaban i po dwukrotnym sforsowaniu potoczku (po prawej stronie pozostałości kamiennych mostów) zaczynamy wjeżdżać na tereny dawnej wsi Ciechania. Ścieżka doprowadza nas (po przeprawie przez mały strumyk) do szutrowej drogi. Drogą w prawo. Na pierwszym podjeździe, w zaroślach po lewej stronie drogi można dostrzec pozostałości danego cmentarza a na wypłaszczeniu, po prawej ruiny niemieckiej strażnicy z II wojny światowej. Zjazd, podjazd i dojeżdżamy do szlabanu przed asfaltową drogą. Drogą w lewo, po kilku kilometrach zjeżdżamy do Ożennej. Na skrzyżowaniu w prawo, asfaltem przez Grab do Wyszowatki. Mijamy zabudowania dawnego PGR i wspinamy się na przełęcz z charakterystycznym kamiennym krzyżem. Za nią rozciągają się malownicze tereny dawnej wsi Długie. Po drodze, po prawej najpierw cmentarz wojenny, później stary łemkowski. Zjeżdżamy obok retort do wypalania węgla drzewnegomaraton 3 i przeprawiamy się przez rzekę w bród lub kładką. Jeżeli ktoś ma ochotę na zwiedzenie pozostałości Radocyny, za potokiem trzeba skręcić w lewo. Na terenach dawnej wsi można znaleźć resztki cerkiewnej podłogi, budynek szkoły, przydrożne krzyże, cmentarz i resztki fundamentów po chałupach. Wyczynowcy mogą z tego miejsca przedłużyć wycieczkę o dalsze kilometry, jadąc w prawo szlakiem rowerowym do Koniecznej, stamtąd do Zdyni i później, przez Lipną do drogi Radocyna-Jasionka. Jeśli chcecie jednak jechać zaproponowaną przez nas trasą, zawróćcie w stronę Jasionki. Jedziemy malowniczą szutrową drogą, po lewej bacówka w której można kupić oscypki, bunc i żętycę. Po prawej odrestaurowany łemkowski cmentarz. Wspinamy się na szeroką, widokową przełęcz i zjeżdżamy do Jasionki. Wśród zabudowań zaczyna się asfalt, nim w stronę Krzywej, bacznie wypatrując skręcających w prawo znaków czerwonego szlaku. Jeśli ktoś ma ochotę na przeprawę przez potok i wąską ścieżkę nad urwiskiem, kierujemy się ściśle znakami. Jeśli chcemy nieco uprościć, mijamy miejsce gdzie szlak schodzi z asfaltu i skręcamy w następną polną drogę w prawo. Drogą przez las do Wołowca (mieszka tutaj Andrzej Stasiuk), w którym warto obejrzeć zabytkową cerkiew. Z Wołowca żółtym szlakiem, niezwykle malowniczą drogą do Nieznajowej. maraton 4To właśnie na tej drodze napotkamy kilka potoków, a oprócz tego sporo malowniczych krzyży przydrożnych, cmentarz i wiele pozostałości po dawnej wsi. W miejscu, gdy potok Zawoja łączy się z Wisłoką, przy drewnianym budynku, żółty szlak skręca w prawo. My jedziemy w lewo przez tereny Nieznajowej, cały czas w towarzystwie przydrożnych figurek i krzyży. Zniszczoną drogą dojeżdżamy do asfaltu w Rozstajnem. Skręcamy w lewo w szeroką asfaltową drogę Krempna-Ożenna. Po lewej mijamy skręt do Świątkowej Wielkiej (piękna cerkiew w stylu zachodniołemkowskim, warto podjechać i obejrzeć). Tuż za skrętem do Świątkowej Wielkiej, po prawej stronie skręt w stronę cerkwi w Świątkowej Małej, również godnej polecenia. Po obejrzeniu obu świątyń jedziemy dalej asfaltem w stronę Kotani. Skręcamy w lewo za znakiem kierującym w stronę cerkwi. Po jej obejrzeniu jedziemy dalej w górę, za znakami żółtego szlaku pieszego. Mozolny podjazd doprowadza nas na widokową polanę i dalej do lasu. Jeszcze trochę w górę i dołączamy do wiodącego grzbietem szlaku czerwonego. maraton 5Przyjemną leśną ścieżką jedziemy aż na przełęcz Hałbów. Z przełęczy skręcamy w lewo i po około 3 kilometrach szybkiego zjazdu, na granicy lasu skręcamy w wyraźną szutrową drogę w prawo. Przed nami lekki podjazd. Docieramy do szlabanu. Przed nim szlaki zielony i czerwony skręcają w lewo w dół, my razem z nimi. Malownicza droga przez pola prowadzi nas aż do Kątów (możliwe jest skrócenie o kilka km i zjazd bezpośrednio do Myscowej – kilkaset metrów po skręcie koło szlabanu należy skręcić w prawo i ścieżką przez pola zjechać do Myscowej.) Z Kątów asfaltem poprzez szeroką dolinę Wisłoki jedziemy do Myscowej i dalej do skrzyżowania z drogą Krempna – Polany. Skręt w lewo i przez Polany do schroniska.   Zasłużyliście na solidną kolację!!!